- Rany nie dotyczyły barku i uda, tylko klatki piersiowej i brzucha
- Sprawca wg artykułu został zatrzymany "nieopodal szpitala", a miało to miejsce na parkingu już za szlabanem, tuż pod samym głównym wejściem
środa, 15 czerwca 2011
Wtorek, 14.
czwartek, 21 kwietnia 2011
Gównowpierdalacze
Moje przemyślenia dotyczące tego, co dzieje się wokół nas zmusiły mnie do stworzenia lapidarnego słowa, które zamieściłem w tytule tego posta.
Otóż mianem tzw. Gównowpierdalacza określam ludzi, którzy z uwagi na swoją sytuację finansową muszą obniżać swój poziom życia kupując np. Mniejsze racje żywnościowe dla członków rodziny, rezygnować z pewnych towarów lub usług... wyliczać tak mogę bez końca.
Problem, który chcę tutaj poruszyć nie tkwi jednak w danym istnieniu takich ludzi ani w tempie ich przyrastania, co w przyczynie ich egzystencji. Bez wątpienia podstawową przyczyną są pieniądze, ale człowiek, który coś sobą reprezentuje jest z reguły na tyle sprytny, żeby jakoś do nich dojść i tylko kwestią czasu jestx kiedy to się stanie.
Ostatnio jednak pojawia się jeszcze dodatkowy problem, jakim jest podniesienie cen niektórych produktów: chociażby słynna sprawa cukru po 5zł/kg. Człowiek, który zarabiał do tej pory ilość pieniędzy idealną do utrzymania rodziny i zagwarantowania im przyzwoitego bytu zostaje postawiony przed tym przykrym faktem dokonanym, że choć zarabia tyle samo, to ma mniej pieniędzy.
Winą za ten stan rzeczy obarczam rząd Donalda Tuska, który wprowadził 23% Vat na towary i usługi i wprowadził go w ogóle na książki.
Jakiś czas temu myślałem, że Bronisław Kolorowemu będzie lepszym prezydentem od Lecha Kaczyńskiego. Teraz wiem, że w następnych wyborach prędzej zagłosuję na PiS niż PO - po prostu lepiej sprawdzał się w praktyce, pomimo gorszego wizerunku i paru innych wad. Trzeba tylko nie dopuścić, by doszło do kolejnej kretyńskiej koalicji z partiami typu LPR czy Samoobrona.
Sam tego nie zrobię, lecz spójrzcie na to, "wielce rozwinięci, daleko posunięci" i zadajcie sami sobie pytanie:
Czy chcemy jeszcze mieszkać w tym kraju, który zdziera z obywatela maksymalną ilość pieniędzy, czy lepiej coś zmienić? A może się wyprowadzić?
Polecam cytaty z Józefa Piłsudskiego i kilka minut przemyśleń.
niedziela, 28 listopada 2010
Po co USA miesza się w sprawy między Koreami?
Chińczycy, z uwagi na bezpośrednie sąsiedztwo lądowe z z Koreą Płn. i dostęp do morza żółtego zgłaszają obawy, czy im też się nie oberwie - nic dziwnego, tak porywczej i nieobliczalnej władzy jak Korea Płn. trudno szukać na świecie. Są oni jednak uspokajani przez władze amerykańskie. Ale nie mówi to nic, o poczynaniach Korei południowej. Po wydarzeniach sprzed paru lat, kiedy to doszło do osiągnięcia względnego spokoju pomiędzy Koreami (niektórzy pewnie pamiętają ten piękny, symboliczny obrazek, dwoje dzieci na granicy daje sobie kwiaty) mamy kolejny, zbrojny i według mnie niepotrzebny konflikt, zaczęty przez Koreańczyków z północy, którzy i tak ze względu na zaawansowanie technologiczne nie mają zbyt dużych szans na wygranie go.
Ech... po co to wszystko? przecież mogłoby być tak pięknie... Idealne podsumowanie ujmują Fenomen w "Ludzie przeciwko ludziom"
PS. Biorąc pod uwagę, że jest to Hip-Hop który mi się podoba, świadczy to o tym, że piosenka jest dobra, ale martwi mnie w niej tylko to, że od jej powstania minęło już ok. 10 lat, a ona nadal jest aktualna.
sobota, 27 listopada 2010
Przemyt po meksykańsku
piątek, 1 października 2010
Bunt policjantów w Ekwadorze
Nie jestem pewny, czy gdyby taka sytuacja miała miejsce u nas, w Polsce, jak zareagowałoby społeczeństwo, ale biorąc pod uwagę ilość ludzi z tzw. pokolenia JP mogłoby być więcej ofiar w przypadku takiego protestu (choć też trudno to przewidzieć, bo i tak większość z nich boi się policji).
czwartek, 30 września 2010
Dopalacze
Wnioskuję z tego artykułu, a zdaje się być dość wiarygodny, że są to Pochodne narkotyków, mające podobny efekt co one, ale zmieniony skład w taki sposób, aby prawo nie mogło się do tego przyczepić.
Zdolni chemicy, którzy jeszcze do niedawna dostawali stypendia na swoich uczelniach wzięli się do bardzo opłacalnej pracy: kombinując i główkując wymyślają coraz to nowe substancje, których prawo nie zabrania, a mają efekt psychogenny. W efekcie, jeśli jednego dnia wyjdzie ustawa o zakazie sprzedawania jakiejś substancji to za niedługo będzie wyprodukowana w jej miejsce kolejna. To błędne koło będzie się zataczać, dopóki ktoś nie stworzy ustawy, która mówić będzie w przybliżeniu coś takiego:
Wszystkie substancje chemiczne i produkty pozyskiwane z roślin przeznaczone do spożycia doustnego lub inhalacji mogą być rozprowadzane wyłącznie w aptekach.I problem wydaje się być rozwiązany. Sęk jednak w tym, że tą metodą również papierosy przejdą z kiosków do aptek, co w wielu wypadkach oznacza zakończenie działalności tych pierwszych.
Dopalacze są podobne do narkotyków w jeszcze innej kwestii: Początkowo, gdy nowa substancja jest wypuszczana na rynek sprawdza ją dopiero docelowy klient. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że człowiek który to sprzedaje na początku nawet nie wie, co ma: może sprzedać dzieciakowi coś, co go natychmiast zabije (od pierwszego bucha czy tabletki). Równie dobrze któraś z tych substancji może stanowić szczepionkę na HIV, i tego też nikt nie będzie wiedział.
wtorek, 28 września 2010
Tusk vs. Palikot
wtorek, 10 sierpnia 2010
Postawiono krzyżyk na prezydencie
Ku pamięci Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką Marią oraz pozostałych poległych w katastrofie samolotu rządowego w lesie Smoleńskim 10.04.2010 roku.
Koniec! Zero manifestacji, tłukaniny i kłótni, że coś komuś przeszkadza, robienia ludziom wody z mózgu i srania ludziom do głów.
To, co się dzieje na Krakowskim Przedmieściu jest żałosne, razem z obiema stronami manifestantów, i szczerze współczuję policjantom i strażnikom miejskim, którzy muszą pilnować całego tego burdelu. Proponuję obejrzeć materiał zamieszczony na wp.pl. Dwie najmądrzejsze wypowiedzi są na samym końcu.
Poza tym, dlaczego niby następcom tych ofiar ma się uprzykrzać życie, skoro (prawdopodobnie) nie byli temu winni? Dotyczy to nie tylko krzyża prezydenckiego, co portretów na ławach sejmowych.
wtorek, 3 sierpnia 2010
24% VAT?!
sobota, 10 lipca 2010
Druga tura wyborów, jej wynik i powikłania
Wydało mi się kompletnie bzdurnym, co wyczytałem na gazeta.pl, i później na wprost.pl: Komorowski niby wygrał, bo jego kratka była większa i narysowana grubszą linią. Ten bezsensowny zarzut został wysnuty oczywiście z szeregów PiS'u. Absurd! Równie dobrze można powiedzieć, że J. Kaczyński miał zwiększone szanse, bo był pierwszy na liście, i to zostało uknute w PiS - tyle tylko, że w PO nikt tak nie powie, bo:
- Kaczyński faktycznie ma alfabetycznie nazwisko przed Komorowskim
- Prawdopodobnie zdają sobie sprawę z tego, że taki zarzut zostałby wyśmiany przez społeczeństwo i nie chcą się narażać.
środa, 16 czerwca 2010
Pilnuj majtek, bo kradną!
Nie ma co, młodzież dziwnie wyrasta. Powyżej opisałem przypadek duetu 15- i 17-latek, a tu mamy wzmiankę o "czternastce z kolegami".
piątek, 28 maja 2010
Mao Zedong i jego poparcie w indiach
Krwawy zamach na pociąg w Indiach. 65 zabitych. No i proszę: Mao Zedong cały czas zabija, choć sam już dawno nie żyje.
Przypomina mi się książka Jeffery'ego Deaver'a "Kamienna małpa". Jeden z bohaterów tej książki, Duch, przemytnik ludzi z Chin do Stanów Zjednoczonych, facet z pewnymi skłonnościami socjopatycznymi wspomina, jak jego rodzina została zabita przez grupę studentów - zwolenników i promotorów idei Maoistowskich. Nie pamiętam już zbyt dokładnie tej książki, ale z tego, co sobie przypominam, to był on synem miejscowego przedsiębiorcy, dość bogatego i oskarżanego o korupcję. Później Duch wstąpił w szeregi tejże organizacji, aby odnaleźć tych konkretnych ludzi i zemścić się za śmierć swojej rodziny, co mu się z resztą bardzo skutecznie udało. Nigdy nie poszedł legalnie pracować.
Jak ja się cieszę, że Hindusi są przeważnie buddystami (a jest to najbardziej pokojowe wyznanie na świecie), bo gdyby każdy postępował tak jak wspomniany przeze mnie bohater literacki to bylibyśmy świadkami wojny domowej w Indiach, w którą prawie na pewno włączyliby się Chińczycy.
wtorek, 27 kwietnia 2010
Metoda uzbierania pieniędzy na podróż poślubną
Głupota ludzka nie zna granic, ale według mnie wybryk tej dziewczyny to już skurwysyństwo, i na miejscu pana młodego odpuściłbym ją sobie, bo widać po prostu, że liczy się dla niej nie on, a jego pieniążki.
sobota, 3 kwietnia 2010
Moskiewskie metro
Okropnie współczujemy moskwianom. Są zakładnikami polityki. Każdy akt terrorystyczny jest rezultatem fatalnej polityki prowadzonej przez KremlW 100% zgadzam się z jej wypowiedzią, choć niektórzy mogą dojść do wniosku, że źle ją interpretuję. Nie raz już mówiłem o zbyt agresywnej polityce, jaką prowadzi duet Miedwiediew & Putin. Jednak ja uważałem, iż UE nie będą chcieli robić z nimi więcej interesów jak np. często wspominane gaz i prąd. Tu z kolei mamy akt przemocy, który za brutalną politykę prowadzoną przez ludzi sprawujących władzę odbija się na niewinnych cywilach. Osobiście uważam, że to zajście będzie miało dla Kaukazu gorsze konsekwencje, niż by tego chcieli - już doszło w Rosji do przemocy pod adresem kilku osób o kaukaskim wyglądzie. Przez głupotę władców dwóch państw rośnie wzajemna nienawiść ich narodów do siebie, i cierpią ludzie, którzy nie są niczemu winni. Metoda "jak Kuba bogu, tak bóg Kubańczykom" pociągnie za sobą setki niepotrzebnych ofiar. Jeśli ludzie z Kaukazu chcą osiągnąć jakiś konkretny efekt swoich zamachów, powinni je przeprowadzać bezpośrednio na władzy spoczywającej wygodnie w Kremlu -
Najbardziej martwiącym jest fakt, że jeśli obie strony nie dojdą do pokojowego porozumienia (a sytuacja nie wskazuje, by do tego doszło w najbliższym czasie) to obie strony działające w tym sporze będą włączać w to kolejnych "sprzymierzeńców", co tylko zwiększy liczbę ofiar, nie wnosząc przy tym nic mądrego ani dobrego do zaistniałej sytuacji.
Obecny papież może mieć to w dupie, ale nasz Papież z pewnością potępiłby te zamachy, i być może też zauważyłby ich przyczynę w działaniach rosyjskiego rządu. Ja uważam, że obie strony robią źle, a zwłaszcza Kaukaz, włączając w konflikt tak wiele niepotrzebnych ofiar, ale o tym już tutaj mówiłem.