Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 listopada 2010

"Requiem dla snu"

Ten demotywator okazał się być dla mnie motywatorem do obejrzenia Requiem for a dream. Zgadzam się w 100% z jego autorem - ów film daje takiego kopa w mózg, że patrzę się teraz na ćpanie z jeszcze większym obrzydzeniem, niż do tej pory.
Film sam w sobie można traktować jako ostrzeżenie zarówno przed różnego rodzaju pixami czy czymkolwiek takim (zwłaszcza przed braniem w żyłę - zob. obrazek powyżej), ale też przed lekami teoretycznie dopuszczonymi do sprzedaży w aptekach. Najciekawsze dla mnie jest to, kto zauważył pierwszy działanie leków.
Polecam szczerze każdemu obejrzenie tego filmu. Jest to tzw. terapia szokowa, ale bardzo skuteczna.

piątek, 24 września 2010

Jak ułatwić innym życie

To, o czym ostatnio czytałem to ponoć w większości bajery dla bogatych, ale według mnie bardziej się to przyda osobom niepełnosprawnym, niż leniwym burżujom. Liczmy na to, że gdy owe bajery pojawią się w Polsce, NFZ chociaż rozważy ich refundację.
Zacznijmy może od obrotowej poduszki na krzesło: pomysł wziął się w celu ułatwienia wsiadania do i wysiadania z samochodu osobom z uszkodzeniami kręgosłupa (np. oprawionych w gorset Jewett'a). Na innej stronie czytałem, że ma ona łożysko do obrotów, którego nie da się wyczuć tyłkiem. Ciekawe, jak to zostało zrobione.
Innym i dużo ciekawszym ciekawym rozwiązaniem na ułatwienie życia osobom niepełnosprawnym jest urządzenie do sterowania komputerem, za pomocą mimiki. Bardzo sympatycznie się to zapowiada dla osób z porażeniem czterokończynowym, lub z uszkodzonym kręgosłupem szyjnym, gdy pacjent jest sparaliżowany od szyi w dół. Byłoby to jeszcze świetniejsze, gdyby to dało się podłączyć do np. samochodu, i tym samym umożliwić jego prowadzenie przez osoby po amputacji nóg lub z niewładnymi nogami.
Szkła mające po 0 dioptrii, za to z wyświetlaczami ciekłokrystalicznymi, a oprawki z mikrofonami i układem rozpoznawania mowy niezależnie od głosu - tak prezentują się okulary dla niesłyszących. Urządzenie ma wychwytywać mowę z otoczenia i przetwarzać ją na tekst wyświetlany na wewnętrznej stronie oprawek, przez co ułatwi osobom niesłyszącym konfrontacje z ludźmi nieznającymi języka migowego. Ciekaw jestem, jak to się będzie sprawdzało w miejscach o dużym skupieniu gadatliwego bydła ludzkiego, i czy bardzo będzie zasłaniać pole widzenia. Poza tym, że te na zdjęciu wyglądają paskudnie, ale może będą też i inne, bardziej twarzowe oprawki:)
Jak się okazuje, również znana wszem i wobec firma Apple też ułatwia życie potencjalnym posiadaczom w/w okularów. Ma się to za sprawą aplikacji o małomówiącej nazwie "FaceTime". Chodzi o to, że w iPhone 4, jedynym jak do tej pory obsługującym wideorozmowy, zastosowany zostanie nowy format kompresji obrazu: rozmyte, lub nawet całkowicie usunięte tło, a w zamian za to wyostrzone twarz i dłoń rozmówcy - ułatwi to pokazywanie gestów migowych i ruchów ust na wyświetlaczu urządzenia docelowego. Jest to dobry sposób na pozyskanie dodatkowej grupy klientów, gdyż trafia to w potrzeby osób niesłyszących wręcz idealnie.
Z takimi nowinkami technologicznymi osobom niepełnosprawnym będzie na pewno dużo łatwiej poruszać się po współczesnym świecie, jednak pamiętajmy o tym, by do tych osób nie dołączać: nie zabijać się bez potrzeby, bo większość takich przypadków i tak kończy się kalectwem, ani też nie ucinać sobie rąk, nie wkładać ich do kwasów etc.
Poważniej rzecz ujmując, nie jestem w stanie znaleźć takiej statystyki, która mówiłaby, ile osób rodzi się jako niepełnosprawni, a ile okalecza się w wypadkach. Nierzadko takie przypadki opisywane są w "Nagrodach Darwina", ale czy wszyscy są chętni się tam załapywać? Może lepiej postępować z pewną rozwagą, a tylko dodatkowo liczyć na łut szczęścia, że na drodze nie spotkamy pijanego kierowcy?

czwartek, 23 września 2010

Kardiochirurgiczny Pulitzer

Cieszy mnie niezmiernie fakt, o jakim się dowiedziałem. Otóż polski lekarz, Jacek Kołcz, kardiochirurg z Krakowa, został wyróżniony bardzo prestiżową nagrodą za osiągnięcia w dziedzinie leczenia wrodzonych wad serca u dzieci. To nie lada osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że oprócz Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu na bardzo wysokim poziomie stoi jeszcze Instytut Kardiologii w Aninie oraz ośrodek przy ul. Spartańskiej 1 w Warszawie, a i tak wszystkich w Polsce nie znam.
Dodam jeszcze do tego, że ojciec koleżanki, która pomagała mi się przygotować do matury z niemieckiego, rodowity Austriak, przyjeżdża do dentysty do Polski.
Moi kochani, o czymś to świadczy - osiągnięcia Polskich medyków są po prostu bardziej doceniane za granicą, niż w naszym własnym kraju. Tak, mam na myśli śmieszne dofinansowanie przez NFZ i przepieprzanie pieniędzy przez ZUS oraz Skarb Państwa.